Stany Zjednoczone

Stany Zjednoczone to jest prawdziwy raj dla turystów. Byłam tam już wiele razy, ale wciąż mam chęć na więcej. Odwiedziłam wszystkie najczęściej odwiedzane przez turystów miejsca w USA czyli Nowy Jork, Florydę, Kalifornię, Las Vegas, wodospad Niagara, Wielki Kanion i Hawaje. Każde jest inne, każde jak pobyt w innym kraju. O każdym mogłabym opowiadać godzinami. Nawet trudno powiedzieć co najbardziej mi się podobało.

Na pewno ogromnym przeżyciem była pierwsza wizyta w Nowym Jorku. Był rok 1989 a ja dopiero zaczynałam moją przygodę z turystyką i odkrywaniem świata. Usnęłam w pokoju hotelowym oglądając na żywo jak wali się mur berliński, oczywiście nie zdając sobie sprawy, że zdjęcia te przejdą do historii. Obudziłam się, jak każdy, o 5 rano i chociaż okna mojego pokoju hotelowego wychodziły na jakąś wysoką ścianę, usłyszałam wtedy w nocy ten charakterystyczny dźwięk nowojorskiej ulicy, bo Nowy Jork to naprawdę jest miasto, które nigdy nie śpi.

Takich filmowo-muzycznych skojarzeń przeżyłam w Stanach wiele. Chyba najwspanialszym z nich była wizyta w Wielkim Kanionie gdzie polecieliśmy helikopterami. Wylądowaliśmy na półce skalnej Kanionu gdzie piloci zaserwowali piknik z szampanem. A potem przy starcie w drogę powrotną do Las Vegas w słuchawkach usłyszeliśmy muzykę – temat przewodni z westernu „Siedmiu Wspaniałych”. To była niezapomniana chwila.

Z kolei zupełnie odmiennym miejscem są Hawaje. Często gdy wyjeżdżam z grupami słyszę pytanie „W tylu miejscach byłaś, a gdzie Ci się najbardziej podobało?” I zawsze niezmiennie mam tę samą odpowiedź: na Hawajach!

A dlaczego akurat tam? Przecież jest tyle pięknych miejsc na świecie. Dlatego, że jest to jedyne miejsce jakie znam, które jest piękne, egzotyczne i nie biedne. Jednak to nie jest jedyny powód aby zakochać się w tym cudownym miejscu. Powodów pewnie byłoby setki, a ja zdecydowałam się podać kilka z nich.

Powód 1  

Aloooooooha! Tym słowem witają się Hawajczycy. Słowo to momentalnie wywołuje uśmiech na każdej twarzy. Wszyscy tam wciąż się uśmiechają i są niesłychanie uprzejmi.
Powód 2

Na Hawajach zawsze świeci słońce. Na Hawajach sezon turystyczny trwa cały rok. Turystyka rozwinęła się na Hawajach już w latach 60-tych. Jednak miejsce to nie goni jak szalone za nowinkami współczesnego świata. Wprawdzie rozbudowywana jest infrastruktura turystyczna, ale plaża Waikiki wraz ze swoją zabudową pozostaje w zasadzie niezmienna. Zatem choć turystów jest wielu to nie zadeptują oni tego co na Hawajach najważniejsze czyli Powodu Nr 3
Powód 3 

To niesamowita przyroda w wielu odmianach poczynając od ukształtowania terenu a kończąc na wspaniałych plażach. Jak wiadomo Hawaje powstały na skutek wybuchów wulkanów, które i dziś dają o sobie znać. Jednakże robią to w sposób najbardziej bezpieczny z możliwych, czyli systematycznie codziennie wyrzucając z siebie trochę siarki, dymu i lawy.  Dzięki temu prawdopodobieństwo gwałtownych erupcji jest stosunkowo małe, a oglądanie wulkanów z bliska jest wspaniałą atrakcją turystyczną. Żyzne powulkaniczne gleby są  podstawą do rozwoju niezwykłej egzotycznej roślinności, wielu gatunków drzew, kwiatów i owoców.

Powód 4

Ci, którzy podczas urlopu potrzebują morza, słońca i plaży na pewno nie będą zawiedzeni. Nie ma co marnować czasu na leżakowanie na słynnej plaży Waikiki. Lepiej od razu wybrać się np. do zatoki Hanauma, która powstała na skutek wybuchu wulkanu, a dziś jest niezwykle malowniczym miejscem, gdzie można nie tylko plażować ale też spróbować snorklingu by podziwiać podwodny świat rafy koralowej dostępny na wyciągnięcie ręki.
Powód 5

Plaża na Hawajach kojarzy mi się też, a może przede wszystkim, z pięknymi męskimi ciałami surfingowców, którzy szczególnie upodobali sobie północne wybrzeże wyspy Oahu. To tu są największe fale z którymi lubią się mierzyć. Surfing, to narodowy sport Hawajczyków. A nam pozostaje albo ich  podziwiać albo się do nich przyłączyć.
Powód 6

Niedaleko północnego wybrzeża usytuowana jest jedna z największych atrakcji turystycznych Hawaii Centrum Kultury Polinezji. Głównym celem centrum jest zachowanie dziedzictwa kulturowego rdzennych mieszkańców Polinezji i prezentacja ich tradycyjnej kultury turystom. Reprezentowane jest 7 najważniejszych regionów Polinezji: Fidżi, Samoa, Markizy, Tahiti, Aotearoa – Nowa Zelandia, Tonga oraz Hawaje. Zapewne nie raz uczestniczyliście w różnych półprofesjonalnych lub wręcz amatorskich popisach folklorystycznych podczas których marzyliście aby się już skończyły. Tutaj jest zupełnie inaczej. Ośrodek prowadzony jest przez mormonów, którzy dają szansę bezpłatnego studiowania młodzieży z różnych zakątków Polinezji. Oprócz studiów ci młodzi ludzie są aktorami i pracownikami tego centrum. Energię i radość, która bije od  nich podczas wieczornego przedstawienia, trudno znaleźć w jakimkolwiek innym miejscu tego typu.
Powód 7

Hawaje są na tyle malownicze, że niejednokrotnie były plenerami w znanych amerykańskich produkcjach. Jeszcze w latach 60-tych trzy ze swoich największych produkcji filmowych nakręcił tu Elvis Presley, który kochał Hawaje i często je odwiedzał. Z nowszych produkcji przypomnę tylko, że kręcono tu m.in. Park Jurajski, Pearl Harbor oraz kultowy już serial Zagubieni (Lost).

Powód 8

Wszyscy słyszeli o Pearl Harbour. A przecież to co się tam stało 07 grudnia 1941 r. nie jest powodem do dumy dla amerykańskiej armii. Lepiej byłoby nie przypominać o tak niechlubnej porażce. Jednakże właśnie po swojej pierwszej wizycie w tym miejscu zobaczyłam jak można pięknie mówić o swojej historii i nie wstydzić się swojego patriotyzmu. Amerykanie są w tym najlepsi.
Powód 9

Wszyscy znamy tzw. pizzę hawajską   Wprawdzie pizza to nie jest tradycyjne hawajskie danie,  ale ananas, który się na niej zawsze znajduje, na pewno jest. Ananas to król hawajskich owoców.  Koniecznym punktem podczas objazdu wyspy Oahu jest wizyta na plantacji ananasów, gdzie można nie tylko  dowiedzieć się, że one wcale nie rosną na drzewach, ale też spróbować wspaniałych ananasowych lodów. A ci, którzy byliby tym tematem jeszcze  bardziej zainteresowani mogą polecieć na wyspę Lana’i czyli Wyspę Ananasów.

Alooooooooohaaa!

KONTAKT

+ 48 608 057 143 

anna.pawlina2@gmail.com